Pomoc dla Natalki Okularczyk

czwartek, 15 listopada 2018 r.




ŚWIATOWY DZIEŃ CUKRZYCY !

ŚWIATOWY DZIEŃ CUKRZYCY !

Dziś obchodzony jest na całym świecie Światowy Dzień Cukrzycy. Tegorocznym hasłem Dnia Cukrzycy jest :"CHROŃMY SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ". To szczególnie ważny moment nie tylko dla osób chorujących na tą chorobę i ich bliskich , ale dla wszystkich osób- szacuje się ,że w Polsce choruje na cukrzycę ok.2,6 mln. osób , z czego 750 tyś o tym nie wie.Głównym celem Dnia Cukrzycy(jak również tego wpisu) jest w zwiększenie świadomości społeczeństwa odnośnie tego czym jest cukrzyca ,jakie sa przyczyny jej powstawania, jakie są objawy choroby , jak leczy się cukrzycę i jakie grożne są jej powikłania. Niestety wiele osób nie ma pojęcia o tej chorobie , a nawet bliscy osób chorych na cukrzycę , tak naprawdę wiedzą o niej niewiele . Ich świadomość o życiu cukrzyka jast bardzo niska , często wolą omijać ten temat , lub udają ,że nie ma wogóle potrzeby się w niego zagłębiać . Tak im lepiej . Niestety zachorowanie na cukrzycę jest coraz większe .
Może zacznę od tego czym jest cukrzyca.
CUKRZYCA to grupa chorób metabolicznych , charakteryzująca się podwyższonym stężeniem glukozy we krwi , co może być wynikiem braku wydzielania przez trzustkę insuliny lub produkowania jej w bardzo małych ilościach.
Istnieją trzy rodzaje cukrzycy:
*CUKRZYCA TYPU 1- to choroba autoimmunologiczna , która najczęściej pojawia się u ludzi poniżej 30 roku życia . Trzustka przestała produkować insulinę. Od początku chory musi być leczony zastrzykami z insuliny .
*CUKRZYCA TYPU 2 - Wystepuje zazwyczaj w póżniejszym wieku . Trzustka produkuje za mało insuliny , albo organizm jest na nią oporny, a więc nie może jej skutecznie wykorzystać. Osoby chore na ten typ stosują odpowiednią dietę i leki doustne , a na pewnym etapie choroby wymagają leczenia insuliną.
*CUKRZYCA CIĘŻARNYCH - Ten typ cukrzycy jest przejściowy . Rozpoczyna się , gdy hormony ciążowe powoduja oporność na insulinę , podnosząc poziom cukru we krwi. Wiele kobiet ciężarnych utrzymuje prawidłowe poziomy cukru , dzięki stosowaniu odpowiedniej diety, ale część z nich wymaga staosowania insuliny . Po porodzie cukrzyca zwykle ustępuje. Czasami jednak pozostaje i przechodzi wtedy w cukrzycę typu 2.
NAJCZĘSTSZYMI OBJAWAMI CUKRZYCY SĄ: wzmożone pragnienie , zwiększone oddawanie moczu, senność, osłabienie i zmęczenie , chudnięcie , nadmierny głód, zmiany skórne , owocowy zapach z ust.W cukrzycy typu 1 objawy pojawiają się szybko , w typie 2 jest to znacznie wolniej .
Na całym świecie co 5 sekund ktoś umiera z powodu cukrzycy! Spośród nic największa grupa osób jest między 40 a 60 rokiem życia . Cukrzyca znajduje się w pierwszych 10 przyczynach niepełnosprawności ludzi na całym świecie .
Dzisiejszy wpis pojawił się nie bez przyczyny .
Ta choroba dotknęła naszą rodzinę bezpośrednio. Zachorowałam na cukrzycę w 21 tyg. ciąży z Natalką. Był to 15 luty 2005 r. Miałam typowe objawy cukrzycy -senność , picie ogromnych ilości płynów , osłabienie, czeste oddawanie moczu itp. Niestety ani lekarz rodzinny , ani ginekolog prowadzący ciążę nie potrafili rozpoznać u mnie tej choroby. Błędne ich diagnozy omal nie doprowadziłyby do najgorszego. Przwieziono mnie do pobliskiego szpitala , gdzie nadal szukano innej przyczyny , takiego złego stanu zdrowia , a konkretnie podejrzewano zapalenie opon mózdowych (po przeprowadzonej punkcji z kręgosłupa wynik był ujemny).Dopiero po wynikach badań labolatoryjnych było już wszystko wiadomo. W stanie śpiączki ketonowej zostałam przewieziona do Kliniki Diabetologicznej . Tam diagnoza - CUKRZYCA TYPU 1 INSULINOZALEŻNA. To był szok. Pytania dlaczego ja i dlaczego teraz , w momencie najpiękniejszym dla każdej kobiety , w ciąży . Każdy reaguje na wiadomość o chorobie może inaczej .Moja reakcja to złość, strach ,niedowierzanie, gniew, i ogromny smutek .Dotknęła mnie choroba , z którą nigdy wscześniej się nie spotkałam . Nic o niej nie wiedziałam . Dziś prawie po 8 latach mogę napisać ,że wiem już bardzo dużo o cukrzycy ,ale niestety ta choroba mnie pokonuje. Wyniszcza mój organizm . Oczywiście da się z nią żyć , pracować , bawić się i ćwiczyć. Ale niestety uważam ,że cukrzyca to wyrok - to tylko kwestia czasu kiedy on nadejdzie .Powikłania cukrzycy są niezwykle grożne. Cukrzyca atakuje wzrok, mózg , nogi , serce , nerki i inne narządy. Czasami mam dość tej choroby , mam dosyć zastrzyków , kłucia palców , ciągłych wahań cukru , hipoglikemii i hiperglikemii . Mogłam bym jeszcze wiele powodu wymienić , przez które mam dość . Kiedy słyszy się słowa lekarza , który mówi o przeszczepie trzustki , wtedy naprawdę ma się dość . Na szczęście wracam po takiej wizycie do domu , widzę usmiechnięta buzię mojej Nataluni i wszystko przechodzi . Na jakiś czas. Do następnej wizyty i kolejnych badań.
Wyrównanie cukrzycy nie jest proste, choć starania są duże , czasami istnieją inne czynniki , wtedy poprostu to wyrównanie nie jest możliwe. Mam nadzieję ,że kiedyś wynajdą jakiś cudowny lek na cukrzycę i ta choroba nie będzie mnie wyniszczać jeszcze bardziej i zabierać kolejnych dni życia . BO JA MAM DLA KOGO ŻYĆ !!!

Data: 2012-11-14

Ciężki tydzień

Ciężki tydzień

Początek tygodnia zaczął się dla Natalki fatalnie. Zaczęło się od niedzieli . Natalunia wstała uśmiechnięta - zapowiadało się ,że będzie miała dobry dzień .Nagle w momencie zaczęła przerażliwie płakać i mieć odruchy wymiotne . Ból(brzuszka) był tak silny , że kolejne czopki przeciwólowe nic nie pomagały .Udaliśmy się do pobliskiego szpitala , gdzie Pani doktor po osłuchaniu Natalki nie stwierdziła żadnej infekcji , czy zatrucia . Jedynie wskazała ,że może być to atak kolki jelitowej , albo zapalenie uszu bądz dróg moczowych . Mimo podawanych leków przeciwbólowych , rozkurczowych i przeciwymiotnych , Natalka tak strasznie się męczyła , że nie da się tego opisać . Wszystko ustąpiło tak naprawdę dopiero nad ranem w poniedziałek . Póżniej już było tylko lepiej .Dziś już wiemy po wynikach badań ,że układ moczowy jest w porządku , po wizycie u laryngologa też już wiadomo , że gardło , uszy i zatoki są w porządku. Nie ma żadnej infekcji . Natalka na obecna chwilę czuje się lepiej , choć jest jeszcze osłabiona . Ból ustał, wymioty też - czym taki atak bólu i wymiotów jast spowodowany nadal na 100% nie wiemy . Możemy tylko się domyślać. To , co Natalka przeżyła jest naprawdę nie do opisania , te ataki wymiotów ,są nie do powstrzymania , ustępują samoistnie zazwyczaj po kilkunastu godzinach męczarni .Natalka w tym czasie gryzie do żywej krwi dziąsła , nie kontrolując tego . Jest to straszne . Do dziś ma rany w buzi .A najgorsza jest ta bezsilność , kiedy te biedne oczka , pełne bólu i łez , patrzą tak litościwie , a my nie potrafimy Jej ulżyć w tym cierpieniu, choż robimy wszystko co w naszej mocy. Płakać się chce. Brak słów .

Data: 2012-11-13

poprzednia | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 154 | 155 | 156 | 157 | 158 | 159 | 160 | 161 | 162 | 163 | 164 | 165 | 166 | 167 | 168 | 169 | 170 | 171 | 172 | 173 | 174 | 175 | 176 | 177 | 178 | 179 | 180 | 181 | 182 | 183 | 184 | 185 | 186 | 187 | 188 | 189 | 190 | 191 | 192 | 193 | 194 | 195 | 196 | 197 | 198 | 199 | 200 | 201 | 202 | 203 | 204 | 205 | 206 | 207 | 208 | 209 | 210 | nastepna

Login: Hasło:

Praksim