Pomoc dla Natalki Okularczyk

środa, 18 lipca 2018 r.




INNOWALK PRO

INNOWALK PRO

INNOWALK


Innowalk jest wyjątkowym zmechanizowanym urządzeniem medycznym. Zapewnia skuteczną pomoc w codziennej rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Trening w urządzeniu Innowalk pozwala pacjentom utrzymać pozycję pionową, w której, daje możliwość powtarzającego się ruchu kroczenia oraz pełne obciążenie nóg, utrzymuje ruchomość stawów oraz ma pozytywny wpływ na prawidłowe oddychanie, krążenie jak i trawienie. Poprawia formę oraz jakość życia pacjenta.

Innowalk jest idealnym urządzeniem indywidualnym dla Dzieci i Dorosłych z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym, rozszczepem kręgosłupa, dystrofią mięśniową jak również wszystkich pacjentów z różnymi uszkodzeniami mózgu lub urazów powypadkowych.

Innowalk nie wymaga umiejętności samodzielnego stania oraz chodzenia. Urządzenie wykonuje te czynności za pacjenta.

I taki właśnie Innowalk Pro zawitał do Natalki. Na razie tylko jako sprzęt do przymiarki .I po przymiarce oceniamy go jako rewelacyjny !!! Bardzo fajnie pionizuje Natalkę ,a przy tym może sobie spokojnie kroczyć .Jest w pełni zmechanizowany . Ma dużo zalet ale o wszystkich można przeczytać na stronie
www.eo-funktion.pl. Tam dostępne są też zdjęcia ,dostępne rozmiary i filmy . No ale oczywiście nie ma tak dobrze . Zawsze musi być jakiś minus. A tu ogromnym minusem jest kosmiczna cena.
Innowalk pro w rozm. 2 ( dostosowany do Natalki )kosztuje ok 111 tyś zł. Szok!!!Najgorsze ,że oczywiście taki sprzęt nie jest refundowany przez NFZ ,a PCPR też odmawia dofinansowań . Bardzo chcielibyśmy ,aby Natalka miała taki sprzęt i na co dzień mogła w nim ćwiczyć ,kroczyć sobie i być pionizowana w sposób o wiele lepszy niż w zwykłym pionizatorze , no ale na razie wydaje się to nie realne. No chyba ,że wygramy w Totka. Choćbyśmy chcieli na niego przeznaczyć środki z 1% , musielibyśmy zbierać przez kilkanaście lat i w tym czasie nie wydawać na konieczną rehabilitację , leki , inne sprzęty ortopedyczne czy rehabilitacyjne. A jest to niemożliwe. Jak na razie nie mamy pomysłu jak zebrać tak ogromną kwotę.







Data: 2015-02-17

Światowy Dzień Chorego

Światowy Dzień Chorego

O pomocy cierpiącym jako drodze uświęcenia pisze papież Franciszek w orędziu na XXIII Światowy Dzień Chorego. Obchodzony jest on 11 lutego z inicjatywy św. Jana Pawła II. W 2015 r. jego hasłem są słowa z Księgi Hioba: „Niewidomemu byłem oczami, chromemu służyłem za nogi”.
Papież zwraca uwagę na konieczność mądrości serca, która nie jest abstrakcyjnym owocem teoretycznego rozumowania. To inspirowane przez Ducha Świętego otwarcie się na cierpienia braci i rozpoznanie w nich obrazu Boga. Mądrość serca oznacza służenie braciom - ubogim, którzy potrzebują pomocy, wdowom, sierotom.

- Niech chrześcijanie także dzisiaj dają świadectwo - nie słowami, lecz życiem zakorzenionym w autentycznej wierze - tego, że są „oczami niewidomego” i „nogami chorego”! Że są blisko chorych potrzebujących stałej opieki, pomocy w umyciu się, ubraniu, jedzeniu - wzywa Franciszek.

Przyznaje, że ta służba może stać się męcząca i uciążliwa, jeśli przeciąga się w czasie. Dosyć łatwo jest służyć przez kilka dni, ale trudno opiekować się kimś miesiącami, a nawet latami, tym bardziej, gdy nie jest on nawet w stanie podziękować. Ale to właśnie jest „wielka droga uświęcenia”. W takich w chwilach bowiem „można w sposób szczególny liczyć na bliskość Pana” i jest się „szczególnym wsparciem dla misji Kościoła”.

Mądrością serca jest „bycie z bratem”. - Czas spędzony u boku chorego to czas święty - przekonuje papież. Zachęca, by prosić Ducha Świętego o łaskę zrozumienia wartości cichej opieki nad chorymi i poświęconego im czasu. Dzięki naszej bliskości i serdeczności czują się oni bardziej kochani i pocieszeni. Natomiast „wielkie kłamstwo” kryje się za wyrażeniem „jakość życia”, skłaniającym do przekonania, jakoby życie mocno naznaczone cierpieniem nie było warte przeżycia.

Mądrością serca jest „wyjście poza siebie ku bratu”. - Nasz świat czasem zapomina o szczególnej wartości czasu spędzonego przy łóżku chorego, bo jesteśmy nękani przez pośpiech, przez szał działania, produkcji i zapominamy o wymiarze bezinteresowności, akcie troski, zajęcia się innym. W rzeczywistości za tą postawą często kryje się letnia wiara - zaznacza Franciszek.

Za swą adhortacją apostolską „Evangelii gaudium” przypomina „absolutny priorytet «wyjścia poza siebie ku bratu», jako jedno z dwóch głównych przykazań stanowiących fundament wszelkich norm moralnych i jako najjaśniejszy znak, by dokonać rozeznania na drodze duchowego rozwoju, odpowiadając na absolutnie bezinteresowny dar Boga”. Wskazuje, że z samej misyjnej natury Kościoła wypływa „czynna miłość bliźniego, współczucie, które rozumie, towarzyszy i dodaje odwagi”.

Odwołując się do historii Hioba papież podkreśla, że mądrością serca jest „solidarność z bratem bez osądzania go”. - Miłość wymaga czasu. Czasu na opiekę na leczenie chorego i czasu na jego odwiedzanie. Czasu na bycie przy nim, jak przyjaciele Hioba: „Siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, nikt nie wyrzekł słowa, bo widzieli ogrom jego bólu”. Ale przyjaciele Hioba kryli w swym wnętrzu negatywny osąd na jego temat: myśleli, że jego nieszczęście było karą Bożą za jakąś jego winę. Tymczasem prawdziwa miłość jest współudziałem, który nie osądza, który nie dąży do nawrócenia drugiego; jest wolna od tej fałszywej pokory, która zasadniczo szuka aprobaty i znajduje przyjemność w uczynionym dobru - pisze papież.

Wyjaśnia, że „doświadczenie Hioba znajduje swą prawdziwą odpowiedź w krzyżu Jezusa, najwyższym akcie solidarności Boga z nami, całkowicie bezinteresownym, całkowicie miłosiernym. I ta odpowiedź miłości na dramat ludzkiego cierpienia, szczególnie cierpienia niewinnego, na zawsze jest wpisana w ciało Chrystusa zmartwychwstałego, w jego chwalebne rany, które są zgorszeniem dla wiary, ale także jej sprawdzianem”.

Podobnie gdy w naszym życiu górę bierze choroba, samotność i niemoc, „doświadczenie cierpienia może stać się uprzywilejowanym miejscem przepływu łasku oraz źródłem osiągnięcia i umocnienia mądrości serca”. Dlatego Hiob na końcu swego cierpienia może powiedzieć Bogu: „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem”. - Osoby zanurzone w misterium cierpienia i bólu, przyjętym z wiarą, również mogą stać się żywymi świadkami wiary, która pozwala przeżywać samo cierpienie, choć człowiek swym umysłem nie jest w stanie pojąć jego głębi - przekonuje Franciszek.
Watykan 2015-Orędzie (fragment) Papieża Franciszka

Data: 2015-02-11

poprzednia | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 154 | 155 | 156 | 157 | 158 | 159 | 160 | 161 | 162 | 163 | nastepna

Login: Hasło:

Praksim